Trochę chłodu...
W tak upalny dzień jak dzisiaj w wyobraźni wracam nad morze, znów idę wzdłuż plaży i patrzę jak tańczące fale wpływają na niewzruszoność kamieni, wciąż od nowa, radośnie, ze spokojem, wreszcie kamień staje się rybą z okiem przypominającym motyla.

Komentarze
Prześlij komentarz