Przypadkowość jednego piórka


Ktoś mógłby o mnie pomyśleć, że strasznie się spieszę. 
Czasem tak, bardzo się spieszę. Ja po prostu lubię szybko chodzić, a w drodze daję też sobie czas na zatrzymanie się, gdy coś przykuje moją uwagę.
Patrząc na to jedno piórko zawieszone na gałązkach zajętych otwieraniem wiosennych pąków zastanawiam się nad nie-oczywistością porządku natury. 




 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Letnie znajomości

Oczy otwarte na oczywistość

Trwałość biżuterii