Bazie lipowe


Z daleka wyglądały jak bazie, ale to nie one,
tylko krople rosy na lipowych pąkach,
a w tych kroplach świat stawał na głowie,
chyba dobrze się bawił, nie obijał się, lecz odbijał
Jakiś wybryk natury?
Ależ skąd, żadne tam wybryki, tylko prawa fizyki:-)

Dziwić się tym co zwyczajne - to jest przyjemne i fajne



 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Letnie znajomości

Oczy otwarte na oczywistość

Trwałość biżuterii